KILKA SŁÓW O WSPANIAŁYCH WSPÓŁORGANIZATORACH TEGOROCZNEJ KONFERENCJI


Tegoroczna Konferencja była szczególna pod względem organizacyjnym. Nigdy dotąd konferencji nie przygotowywało czworo równorzędnych partnerów. Fundacji pomagało w tym roku Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach, które obchodzi jubileusz stulecia swojego istnienia.

Misją Towarzystwa jest rehabilitacja oraz edukacja dzieci i młodzieży z dysjunkcją wzroku. W Laskach jest najstarszy i najsławniejszy ośrodek dla niewidomych w Polsce. Dzieło Matki Elżbiety Czackiej po stu latach rozwoju przeżywa swoją drugą młodość. To tutaj wykształciło się tysiące młodych ludzi, to tutaj chcą przyjechać wszyscy, aby zobaczyć to, co jeszcze tak niedawno wydawało się nierealne. Dzieło Matki Czackiej było i jest po prostu niesamowite. Byłem uczniem szkoły w Laskach. Nie byłbym tym, kim jestem, gdybym tam się nie uczył. Tak samo uważają moi przyjaciele.

Jesteśmy bardzo dumni, że tę edycję Konferencji poświęciliśmy w dużym stopniu Laskom i pani Zofii Morawskiej. Odeszła w tym roku, ale została z nami na zawsze. Jest jedynym jak do tej pory Specjalnym IDOLE M naszej fundacji. Miałem zaszczyt przeprowadzić z nią wywiad w roku 2004, gdy miała już sto lat. Tekst tego wywiadu jest zamieszczony w mojej książce pt.: „Świat otwarty dla niewidomych – szanse i możliwości”, którą wydało Wydawnictwo WSIP. VIII edycja konferencji była więc poświęcona pani Zofii i Laskom.

Laski to mała wioska pod Warszawą. Znajduje się na brzegu Puszczy Kampinoskiej. Sam zakład jest rozmieszczony na dużym terenie obok wioski. Należy dojechać najpierw do wioski, skręcić przed kościołem w prawo, dotrzeć do ulicy Brzozowej i do bramy wjazdowej, która znajduje się po lewej stronie. Tu znajduje się tzw. Centrala, a w niej sławny laskowski kościół, budynek biura, Dom Przyjaciół, Biblioteka. W głębi jest dom św. Stanisława, przedszkole, szpitalik i wiele innych. W nieco dalszej odległości znajduje się równie sławny cmentarz, na którym są pochowane wybitne osobistości.

To tam kilka tygodni temu żegnaliśmy panią Zofię Morawską. Na prawo od szosy są kolejne ważne dla zakładu budynki: dom św. Teresy, liceum, warsztaty, drukarnia itd. W Laskach uczy się około 300 dzieci, które uczęszczają do różnych szkół. Mają do dyspozycji wiele atrakcji: dookoła las, boisko sportowe, duży teren, wiele pomocy naukowych, opiekę sióstr zakonnych oraz pracowników świeckich. Ośrodkiem kieruje dyrekcja na czele z dyrektorem Piotrem Grocholskim, który jest IDOLE M Fundacji. Był moim nauczycielem, który mnie i mojej klasie pokazał rzeczy, o których wcześniej nam się nie śniło. Gdy byliśmy w ósmej klasie budowaliśmy sobie radia detektory. Ileż było radości, gdy słuchaliśmy sobie po nocach Pierwszego Programu Polskiego Radia. Całym zakładem kieruje Zarząd Towarzystwa z prezesem Władysławem Gołąbem na czele. Zakład to nie tylko szkoły. To też warsztaty, w których powstają produkty dające Laskom możliwość zarobienia niezbędnych środków. Jest tam na przykład drukarnia.

W zorganizowaniu konferencji pomagali nam z ramienia Lasek w sposób szczególny prezes Władysław Gołąb, dyrektor Piotr Grocholski, dyrektor Bolesław Jońca i Krystian Wypych. Referat o idei Lasek, o dziele Matki Czackiej, wygłosił w części merytorycznej pan prezes Gołąb.

Drugim współorganizatorem był Specjalny Ośrodek Szkolno–Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Krakowie. To ogromny i zasłużony Ośrodek. Pomimo tegorocznej powodzi i walki z żywiołem, dba o przyszłość swoich podopiecznych z niewyobrażalną determinacją. Fundacja i rodzina wystawców REHA sfinansowały szkole najnowocześniejszą pracownię komputerową, umożliwiającą zrealizowanie ważnego celu, jakim było otwarcie kierunku teleinformacyjnego. Na moją wyobraźnię najsilniej zadziałała wiadomość, że w tej powodzi utonęło aż 16 pianin.

Tej straty nie mogła zrekompensować nasza fundacja. Krakowski ośrodek to również kilkanaście różnych szkół i około 300 uczniów. Jest na ulicy Tynieckiej 6, za Wisłą, gdy jedzie się od Warszawy.

To zadziwiające, że ośrodek dla niewidomych jest tak blisko od centrum Krakowa. Pewnie niejeden czyha na to miejsce, a dyrekcji udaje się trwać tam niezmiennie od wielu lat. Fundacja miała bardzo przyjazne kontakty z poprzednim dyrektorem panem Mieczysławem Kozłowskim, który jest naszym IDOLEM oraz Członkiem Rady Patronackiej. Od kilku lat ośrodkiem kieruje pani Barbara Planta, która ma w tej dziedzinie wielkie osiągnięcia. To nie przypadek, że Fundacja tak gorliwie przystąpiła do szukania dla nich pomocy. Jest to zasługa ludzi z Krakowa, bo warto dla nich się wysilać.

W drugim dniu Konferencji wystąpiła z referatem o działalności ośrodka pani dyrektor. Potem nastąpił niebywały spektakl przygotowany przez młodzież z tej szkoły. Mało kto się spodziewał,. że wystąpią aż tak profesjonalnie. Było jasne, że oni zawsze są dobrze przygotowani. Występowali już na którejś z poprzednich edycji konferencji, ale w tym roku popisali się niebywałą klasą. Sala wręcz pulsowała w rytm ich piosenek. Mnie najbardziej podobał się jednak zapowiadający – całkowity profesjonalizm.

Kolejnym współorganizatorem było Stowarzyszenie Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki Niewidomych i Słabowidzących „Cross”. Poprzez swoje działania Stowarzyszenie zachęca inwalidów wzroku do aktywnego życia. Cross udowadnia, że sport jest skuteczną drogą do prawdziwej rehabilitacji.

Liczy już kilka tysięcy członków i jest organizacją ogólnopolską. Nasza Fundacja współpracuje najsilniej z kilkoma wojewódzkimi oddziałami. Stowarzyszenie organizuje wiele wyjazdów, szkoleń, turniejów. Jest chyba najsławniejsze z zajęć tańca towarzyskiego, który odkryło dla celów rehabilitacyjnych.

Nasza współpraca zaowocowała na przykład zainteresowaniem Crossu ping-pongiem dla niewidomych, na który to właśnie my zwróciliśmy jako pierwsi uwagę, a Cross zaakceptował tę dziedzinę sportu i włączył ją do swoich planów.W trakcie pierwszej godziny konferencji głos zabrał prezes Stowarzyszenia Piotr Dukaczewski, który jak zawsze wygłosił pod naszym adresem wiele miłych słów uznania. Fundacja i Cross po prostu się lubią. Widać mamy podobne idee i styl.

 

 

Marek Kalbarczyk

Prezes Fundacji


Poszukujesz pracy?

Dołącz do nas